Po co pisać bloga?

przez

Dokładnie w tym miesiącu mija rok odkąd zaczęłam prowadzić bloga. Piszę prowadzić  a nie pisać, ponieważ dokonując pewnego podsumowania zdałam sobie sprawę, że za wiele treści w nim nie przekazuję.  Nie uzewnętrzniam się i nie pozostawiam tematów do przemyśleń. Skłania mnie to do zapytania samej siebie ale i was „Po co pisać bloga?” O tym będzie ten post.

Przekażę Wam dzisiaj pewne wnioski a także konkretne działanie w 5 punktach

Po co?

Gdy zaczynasz pisać bloga nurtuje cie niezliczona ilość pytań. Co pisać, jak pisać, do kogo trafiać i czy ktoś te „wypociny” zechce przeczytać lub zobaczyć. W początkowej fazie, a dokładnie rok temu gdy moja strona kiepsko wyglądała cieszyłam się z każdego kliknięcia w witrynę. Po jakimś czasie zaczynasz wyczekiwać pierwszego komentarza (takiego, który nie zostanie opublikowany przez twoją przyjaciółkę). Z czasem zaczynasz się zastanawiać nad promocją i ten proces rozwoju bloga sam przesuwa się do przodu. Jeżeli myślisz o konkretnej dziedzinie, która bardzo cie interesuje i uważasz, że masz „coś” do powiedzenia nie zastanawiaj się, tylko zacznij prowadzić bloga! Pamiętaj, że poszukując treści i czytając książki, magazyny tematyczne czy artykuły oraz inne blogi będziesz poszerzał zakres swojej wiedzy i bardzo dużo uczył. Dzięki temu będziesz dojrzewał wraz ze swoją pasją czy zainteresowaniem i w twojej pracy będzie coraz więcej dobrej jakości i wartości. A może właśnie tego szukają czytelnicy?

 

Szczerość?

Przygotowując pierwsze przeróbki i analizując swoje pomysły wielokrotnie zastanawiałam się, czy to się spodoba i w jaki sposób przyciągnąć czytelnika na stronę. Po pierwszym roku przyszedł czas na szczerość wobec samej siebie. Skąd wziął się pomysł, dlaczego przerabiam ubrania i w jakim kierunku to zmierza? Nie wiem czy ktoś z was miał podobne odczucia, ale ostatnimi czasy nie mogłam znaleźć dla siebie nic w sklepach. Pomijam już fakt, że gdy„po wypłacie” poszukiwałam nowości i ze sklepu wychodziłam z niczym. A z kolei gdy nie byłam przygotowana na wydatek podobało mi się dużo ubrań. Postanowiłam znaleźć inne rozwiązanie i poszukiwać w sklepach głównie inspiracji a poszczególnych ubrań w second handach. Nie ukrywam, że kwestia finansowa odegrała tu dużą rolę. Nie chcę też nikogo namawiać, ale w second handach coraz częściej można kupić zupełnie nowe ubrania z metkami. To dobra wiadomość dla tych, którzy:

  • poszukują alternatywy dla sieciówek
  • chcą się wyróżnić (ubrania są dostępne zazwyczaj w pojedynczych sztukach).

Nawet jeżeli nie potrafisz jeszcze przerabiać, możesz znaleźć dla siebie tam coś wyjątkowego. Poza tym, na YouTube powstaje coraz więcej tutoriali, gdzie możesz zobaczyć w przystępny sposób „jak coś przerobić”. A moim blogu też znajdziesz podstawy.

 

Historia.

Nie będę ukrywać, że każde ubranie „z odzysku” przemawia do mnie poprzez zagadkę którą w sobie kryje. Nie znam tych historii, ale bardzo ciekawi mnie czy dane spodnie były prezentem, może ktoś założył je na niesamowite wydarzenie, a może sam właściciel był ważną osobistością. Każdy ciuch niesie swoją historię, która powoduje u mnie ciekawość i sprawia że wyobraźnia szaleje. Czy nie masz tak, że czasami ubierasz dany ciuch i czujesz się w określony sposób? Ja tak mam od zawsze! Czy masz ubrania, które kojarzą Ci się z pewnymi wydarzeniami? Sukienka z pierwsza randką z ukochanym, koszula z niezapomniana imprezą czy wygodny wytarty dres z jesiennym wieczorem przy książce? A może takich momentów jest całe mnóstwo?

 

Recykling.

Kolokwialnie ujmując, buszowanie po lumpeksach ma swoje niepodważalne plusy. W wielu miejscach na świecie gdzie produkowana jest odzież marnowanych jest wiele zasobów. Wyobrażam sobie, że chociażby „ścinki i resztki” materiałów lądują na wysypiskach śmieci. W głowie mi się nie mieści ile można wyczarować z takich resztek… To samo pewnie stałoby się z odzieżą używaną. Dzięki temu, że nie kończą w ten sposób wiele osób może z niej ponownie skorzystać. Pomyśl o tym, jeżeli przejawiasz czasami cechy kapryśnej osoby, która gdy otwiera szafę pierwsze co mówi to: „Nie mam się w co ubrać”?

Ja tak miewam. Może właśnie dlatego preferuję realizować swoje pomysły odnośnie stylizacji i poszczególnych ubrań. Przy tym wydawać na nie stosunkowo mniej pieniędzy. Częsta zmiana garderoby nie byłaby u mnie możliwa bez modowego recyklingu 🙂

 

Kolejny krok.

Były pierwsze kroki, realizacja oraz wnioski. Teraz przychodzi czas na postanowienia. (Z góry dziękuję, jeżeli udało ci się dobrnąć do końca).

Otóż, aby blog cieszył oko czytelnika i gwarantował mu interesujące treści, spośród których każdy znajdzie coś dla siebie postanowiłam rozwijać tę pasję poważniej. Od października rozpoczynam roczne studium Projektowania mody w szkołach artystycznych we Wrocławiu 🙂 Już nie mogę się doczekać pierwszych zajęć! Obiecuję zdawać relację.

Poniżej podsumowanie rocznej publikacji. Jest nieźle, nawet nie spodziewałam się, że dobiję do 10 tysięcy odsłon 🙂

Dziękuję za ten pierwszy wspólny rok i zapraszam do kolejnych postów!!!

 

odslony

Komentarze mile widziane, zostaw je koniecznie TERAZ zanim uciekniesz ze strony 🙂

ściskam i pozdrawiam,

Alicja

 

 

 

Brak tagów 0
3 Responses
  • emi
    Wrzesień 27, 2016

    Ja chciałam pisać bloga, by innym przekazać mój świat , być może komuś ta treść się przyda. Po pewnym czasie stwierdziłam , że to nie dla mnie bo : nie umiem pisać,nie chce mi się przygotować notki itp a potem ją reklamować gdzie się da bo to strata czasy , wtedy mogę zrobić mimion innych rzeczy , które są mi przydatne i sprawiają przyjemność.

    Ja prowadzę coś innego, prowadzę taki blog czy może pamiętnik na instagram i dobrze się tam czuję.

    Zapraszam do MNIE

    • Alicja
      Październik 4, 2016

      Internet daje możliwość pisania i publikowania o czym sobie tylko wymarzymy. Jeżeli chciałaś innym przekazać swój świat to świetnie, że spróbowałaś. Nie ma konieczności co do konkretnego portalu mediów społecznościowych. Jeżeli wybrałaś instagram- to super! Ważne żebyś się tam dobrze czuła 🙂
      dziękuje i pozdrawiam!

  • Ewelina
    Kwiecień 15, 2017

    Dzięki za przydatny i dobrze przygotowany artykuł.

Napisz, co myślisz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *