Przebranie Super Mario

przez

Dobry wieczór!

Słowem wstępu przypominam o wciąż trwającym konkursie Fineswap i możliwości zdobycia plecaka mojego autorstwa!

O plecaku przeczytasz tutaj

Konkurs Fineswap tutaj

Niemniej jednak tematem niniejszego wpisu jest przebranie Super Mario stworzone na potrzeby imprezy firmowej w klimacie lat 90-tych 🙂

Poniżej znajdziecie artykuły jakie zakupiłam w jednym z wrocławskich second-handów niezbędne do wykonania stroju: spodnie, pasek, daszek, apaszka i bawełniana bluzka.

Rozpoczęłam prace, przy której towarzyszył mi Teodor 🙂

W pierwszym kroku odrysowałam kształt daszku na apaszce. Wycięłam około 2cm zapasu tak aby móc podwinąć kawałek materiału do wewnątrz. Szyłam ręcznie uprzednio upinając materiał szpilkami. Następnie wycięłam drugi kawałek materiału, który również przyszyłam.

W następnym kroku odcięłam 10 cm z długości z każdej nogawki. Spodnie były za długie a ja potrzebowałam materiału, który po przyszyciu będzie przypominał ogrodniczki 🙂

Dwa kawałki materiału równo złożyłam i przypięłam szpilkami. (Materiał wygląda na pognieciony – prasowanie zostawiłam na koniec). Obszyłam w środku i gotowy kawałek materiału mógł już stanowić zarys ogrodniczek.

W następnym kroku również szpilkami przypięłam na dwóch krańcach klapy przecięty na dwa równe kawałki pasek. Następnie podwinęłam od środka i przyszyłam. Dla ozdoby na końcu przyszyłam żółte guziki.

Z uwagi na to, że czapka wyglądała dość ubogo postanowiłam dodać jej jeden z atrybutów Super Mario – literkę „M”. Dzięki temu, mogłam rozwiać wszelkie wątpliwości za kogo jestem przebrana ale też odróżnić się od stroju robotnika 🙂 Potrzebowałam do tego kartki z bloku technicznego oraz białej nitki i igły.

Kolejnym atrybutem zostały oczywiście czarne wąsy. Wykonałam je z wyżej wspomnianej kartki z bloku technicznego a do pokolorowania na czarno użyłam markera.

Poniżej prezentuję Wam efekt końcowy i damskie wydanie Super Mario 🙂

Co sądzicie? Jak Wam się podobało? 🙂

pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!

Brak tagów 0
2 Responses

Napisz, co myślisz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *