Sukienka na Walentynki

przez

Witajcie Kochani!

Po ostatnim poście w którym pokazywałam Wam w jaki sposób zwężam sukienkę zainspirowałam się do szycia kolejnej sukienki. Zrobiłam dla Was dużo zdjęć, ażeby pokazać cały proces praktycznie szycia od nowa tej Walentynkowej sukienki 🙂 Napracowałam się przy niej niezmiernie, jak też bardzo denerwowałam ponieważ materiał nie chciał współpracować z moją maszyną. Pierwsze zdjęcia zrobiłam na manekinie a światło padło w taki sposób, że wyszedł zupełnie inny kolor. Nie sugerujcie się tym proszę, realny kolor sukienki ukazany jest na zdjęciach z sesji, w pięknych okolicach Zamku Topacz na Bielanach Wrocławskich 🙂

Tak wyglądała sukienka, kupiłam ją w Mohito za 19,90 PLN w rozmiarze XL, ażeby mieć dużo materiału do dyspozycji. Moją uwagę przykuł przód sukienki, który mógł sprawić że zwężona sukienka nie byłaby nudna.

01

02

Rozpoczęłam od odcięcia prawego rękawa, a następnie lewego rękawa.

03

04

Kolejno, musiałam rozpruć lewą stronę sukienki przy rękawie. I tutaj się zaczęła zabawa. Sukienka jest na podszewce więc dodatkowo musiałam jednocześnie przeszyć 4 warstwy materiału, który jest dość śliski i zaczął mi się przesuwać, uciekać itd… Nie było lekko, ale się nie poddawałam, działałam dalej 🙂

05

Po długim czasie wreszcie udało mi się poprawnie zszyć te kilka warstw materiału.

06

Kolejno, zrobiłam pierwszy szkic miejsca, w którym zrobię szew na środku pleców. Jest mi tak łatwiej dopasować sukienkę. Rysowałam mydełkiem krawieckim po wewnętrznej stronie.

08

Następnie, złożyłam ją na dwie równe połowy i narysowałam linie, w których będę szyła. Oczywiście upięłam szpilkami, aby udało się przeszyć sukienkę na maszynie.

09

Zszyty tył prezentował się następująco. Wygląda jakby było pomarszczone, ale to dlatego, że sukienka z tyłu miała podkreślać krągłości:)

011

Następnie przyszedł czas na obszycie boków.

012

Boki już gotowe. Ostatnim etapem było obszycie rękawów.

013

014

Gotowe! 🙂 Spójrzcie jak moja czerwona walentynkowa sukienka prezentowała się słonecznego dnia. Ubrałam do niej czarny płaszczyk, klasyczne skórzane botki i torebkę również w klasycznej czerni. Jeżeli śledzicie posty to pewnie zauważyliście, że uwielbiam czerń 🙂 A Wy ? Do stylizacji dodałam również cienki pasek 🙂 Jak Wam się podoba?

015

016

017

017a

018

019

020

022

023

024

025

026

Co sądzicie o mojej walentynkowej sukience?:)

Zapraszam serdecznie do zostawiania komentarzy, lub odzywania się przez facebook’a:) Dokładnie w ten sposób zrobiła czytelniczka Kasia, którą znów bardzo gorąco pozdrawiam, bo to ona zainspirowała mnie do tych sukienek!

Może macie jakieś pomysły lub życzenia abym coś przerobiła? Śmiało piszcie! Ja i tak w zapasie mam kilka pomysłów, więc zaglądajcie na Szfalnię 🙂

ściskam!

Alicja

 

 

 

 

Brak tagów 0
8 Responses
  • K.
    Luty 8, 2016

    Cudna sukienka! Takie przeróbki uwielbiam – jak z bezkształtnego worka zrobic coś pięknego 🙂 cała stylizacja jest świetna, o torebce już nawet nie wspominam 🙂

    • Alicja
      Luty 8, 2016

      Dziękuję K! Tak, w torebce zakochana od pierwszego wejrzenia! W sukienkę już chwilami wątpiłam, ale cieszę się, że udało się doprowadzić ją do końca i pocieszyć oko innych 🙂

  • Befashionteller
    Luty 13, 2016

    Gratuluję odwagi w eksperymentach! Modyfikacja i przerabianie ubrań wymaga naprawdę dużych umiejętności, pomysłu.
    Zachęcam do odwiedzenia http://befashionteller.pl
    – u mnie bez przeróbek 😉 Pozdrawiam!

    • Alicja
      Luty 16, 2016

      Dziękuję! Coś w tym jest bo ostatnio uwielbiam eksperymenty! 🙂 z pewnością zajrzę! pozdrawiam 🙂

  • e-damskietorebki.pl
    Maj 11, 2016

    Po wieszaku nie powiedziałabym, że dobrze leży, ale na Tobie układa się idealnie! Przekonałaś mnie 🙂

    • Alicja
      Maj 12, 2016

      Często tak jest, że oceniamy po wieszaku 🙂 Szczerze powiem sama trochę powątpiewałam jak zaczęłam rozpruwać tą sukienkę, ale w efekcie udało się w niej wyjść 🙂 Dzięki!

  • Marzena
    Sierpień 11, 2016

    Hej,
    ślicznie przerobiłaś te sukienkę. Wygląda i leży na Tobie doskonale. Co do dodatków, ja tez uwielbiam czerń ale w tym przypadku jest jej odrobinke za dużo. Sukienka jest delikatna, lekka, a reszta wysztko przeciążyła. O ile płaszczyk bym zostawiła o tyle te buty i rajstopy myslę, ze bym zamieniła albo na jakies szpilki i cienkie czarne rajstopy albo zostawiłabym te rajstopy co masz ale buty założyłabym te które dodaja lekkości czyli nie na topornym obcasie tylko jakims delikatniejszym np. kozakilekko za kolano.
    W każdym razie sukienke przerobiłaś perfekcyjnie:-)

    • Alicja
      Sierpień 11, 2016

      Hej Marzena,

      Dziękuję za uwagę – poprawię się ! 🙂
      Trafiłaś z tymi lżejszymi butami. Rzeczywiście botki nie powaliły lekkością, ale pamiętam że było bardzo zimno. Sesja przyprawiła mnie o drgawki i nie miałam odwagi odkryć stóp. Następnym razem jednak bardziej się poświęcę 🙂
      pozdrawiam serdecznie,
      Alicja

Napisz, co myślisz.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *